Trzydzieści dni ◆ Trzydzieści okien ◆ Jedno na dzień
30 dni
drogi do szczęścia
Nikt nie przyjdzie i nie odda Ci Twojego czasu.
Musisz go sobie wziąć. Pięć minut dziennie, w których nikt niczego od Ciebie nie chce.
Możesz dalej czekać, aż zrobi się lżej. Nie zrobi się lżej. Zrobi się później.
Jagoda Bzowy · psycholog, certyfikowana psychoterapeutka poznawczo-behawioralna · 13 lat w gabinecie

Trzydzieści okien.
Jedno na dzień.
Kolejne otwiera się codziennie. Nie da się przeskoczyć do przodu i nie trzeba nadrabiać.
Policz, gdzie ucieka Twoja siła
„Nie da się odzyskać energii, której nikt nigdy nie policzył.”
Trzydzieści okien, w każdym cztery rzeczy
- 30 nagrań audio moim głosem, po pięć minut
- 30 historii z życia, nie z podręcznika
- 30 myśli o szczęściu do zapamiętania
- 30 krótkich kroków do zrobienia tego samego dnia
- 30 pytań do zapisania wieczorem w aplikacji
- Kolejne okno otwiera się codziennie, samo
- Dostęp na zawsze, bez abonamentu i bez naboru
- Czternaście dni na zwrot, bez tłumaczenia się
Wszystkie trzydzieści okien
Żadnej niespodzianki. Widzisz dokładnie, co dostaniesz każdego dnia.
Skąd brać siły
- 01Policz, gdzie ucieka Twoja siła
- 02Jedna rzecz dla siebie
- 03Co Cię dziś ucieszyło
- 04Powiedz o jedno mniej
- 05Pięć minut ciszy
- 06Powiedz jedno „nie”
- 07Podsumuj tydzień
Co mnie cieszy
- 08Co lubisz, gdy nikt nie patrzy
- 09Drobna przyjemność
- 10Wyjdź na dwadzieścia minut
- 11Zrób coś rękami
- 12Zjedz bez telefonu
- 13Wróć do czegoś dawnego
- 14Co wróciło
Bliskość
- 15Napisz do kogoś pierwsza
- 16Powiedz, czego potrzebujesz
- 17Nie tłumacz się
- 18Poproś o pomoc
- 19Odmów bez przepraszania
- 20Zadzwoń zamiast pisać
- 21Kto zostaje
Decyzja
- 22Odłóż telefon o dwudziestej drugiej
- 23Jedna rzecz mniej na liście
- 24Zrób to źle
- 25Zauważ, co się zmieniło
- 26Wybierz siebie raz
- 27Zaplanuj coś na przyszły tydzień
- 28Powiedz to na głos
- 29Co zostawiasz
- 30Pierwszy dzień reszty
Tak wygląda dzień pierwszy
Nic nie ucinam. To jest cały dzień, dokładnie tak, jak dostaniesz go w aplikacji.
Policz, gdzie ucieka Twoja siła
Market, wpół do dziewiątej wieczorem. Kobieta stoi w kolejce z koszykiem pełnym rzeczy, z których żadna nie jest dla niej.
Nie dlatego, że ktoś jej zabronił. Dlatego, że przy kasie zorientowała się, że nie pamięta, co lubi.
Nie da się odzyskać energii, której nikt nigdy nie policzył.
Zapisz dwie listy. Co dziś zabrało Ci siłę i co Ci ją dało. Choćby drobiazg.
Co dało Ci dziś choć odrobinę siły?
Cisza. Ta, której nie wybrałaś.
Cały dzień ktoś czegoś od Ciebie chciał. Telefon, wiadomości, cudze sprawy, cudze gorsze dni. Teraz w końcu nikt.
„No i co ja mam teraz ze sobą zrobić?”
Więc sięgasz po telefon. Bo cisza okazała się głośniejsza niż tamto wszystko. Cudze wakacje. Cudze zaręczyny. Cudze śniadania.
Robi się 23:19 i jesteś bardziej zmęczona niż pół godziny temu. I nikt dziś nie zapytał, jak się masz.
Bardzo się starasz. I dalej czujesz, że nie wystarczasz.
Po dniu, w którym wszyscy czegoś chcieli. Po wieczorze przewiniętym na cudzych zdjęciach. Po kolejnym tygodniu, w którym nikt nie zapytał, jak się masz.
Dlatego odzyskujemy je tak samo. Po pięć minut.
Nie masz za mało czasu. Masz za dużo wszystkiego.
Powiadomienia, cudze sprawy, cudze życia na ekranie. Twoja głowa nie odpoczywa od szóstej rano do północy. A potem dziwisz się, że jesteś wykończona, chociaż „przecież nic nie zrobiłaś”.
Tak to brzmi, kiedy kobieta pisze prawdę o sobie
Dosłowne fragmenty zgłoszeń, które dostaję od kobiet. Bez poprawiania.
„Bo już nie mam siły tak żyć.”
„Bardzo się staram, ale czuję, że ja i moje potrzeby się nie liczą. Chcę być wysłuchana.”
„Próbuję wszystko kontrolować, a i tak czuję samotność.”
„Samotność mnie przytłacza.”
„Emocje mnie przytłaczają. Nie mam siły funkcjonować.”
„Brak osoby, dla której jestem najważniejsza.”

„Ja to wszystko wiem.
Tylko nie umiem tego wdrożyć.”
To zdanie słyszę w gabinecie od trzynastu lat. Od kobiet mądrych, ogarniętych, po terapiach i po kursach. Bardzo często samotnych, chociaż nikt by tego po nich nie poznał.
One nie zmieniały życia dlatego, że wiedziały za mało. Nie zmieniały go, bo były wyczerpane. Cały dzień na cudzych sprawach, wieczór na telefonie, a rano znowu od zera. W takim stanie nikt nie ma siły na wielkie postanowienia.
Nie chcę zabierać Ci kolejnej godziny na kolejny kurs. Chcę Ci oddać pięć minut. Bez czakr, bez magii i bez obiecywania, że życie zmieni się w tydzień.
Cztery kroki i jesteś w środku
Nic nie instalujesz, na nic nie czekasz, niczego nie konfigurujesz.
Klikasz i płacisz
BLIK albo karta. Trzydzieści sekund.
Dostajesz maila
Od razu, z linkiem do aplikacji. Bez weryfikacji i bez czekania.
Dodajesz do ekranu
Jedno kliknięcie w telefonie. Wygląda i działa jak aplikacja, ale nie zajmuje miejsca.
Otwierasz pierwsze okno
Tego samego dnia. Nie czekasz na poniedziałek ani na start edycji.
Wiedzy już masz dosyć
Daje Ci więcej wiedzy. A Ty nie utknęłaś na braku wiedzy. Utknęłaś między „wiem” a „robię”.
Wymaga godziny i skupienia. Wieczorem nie masz ani jednego, ani drugiego. Dlatego kończy go co dziesiąta osoba.
Dwieście złotych za spotkanie i gotowość, żeby zacząć. Jestem psychoterapeutką i mówię wprost: to nie jest zamiennik terapii. To jest coś, co możesz zrobić dziś wieczorem.
Trzydzieści dni po pięć minut. Bez czakr, bez magii i bez obiecywania, że życie zmieni się w tydzień.
Trzy zdania, które teraz myślisz
„Nie mam na to czasu.”
Masz pięć minut. Tyle trwa przewinięcie Instagrama w kolejce w sklepie. Pytanie nie brzmi, czy masz czas. Brzmi, komu go dziś oddasz.
„Już próbowałam i nie wyszło.”
Bo próbowałaś zmienić wszystko naraz, w tygodniu, w którym i tak było za dużo. Tutaj zmieniasz jedną rzecz dziennie i nie musisz nadrabiać, jeśli opuścisz dzień.
„To pewnie nie dla mnie.”
Doczytałaś do tego miejsca. Kobieta, dla której to nie jest, zamknęła stronę przy drugim akapicie.
To nie jest dla każdej kobiety
- szukasz sposobu, żeby ktoś inny się w końcu zmienił
- chcesz przeczytać wszystko w jeden wieczór i mieć z głowy
- czekasz, aż ktoś przyjdzie i Cię uratuje
- już wiesz, że musisz zacząć od siebie
- nie wiesz, od czego konkretnie
- jesteś tak zmęczona, że masz dziennie pięć minut i ani minuty więcej
30 dni drogi do szczęścia
Jedna konsultacja u psychologa kosztuje około 200 zł i trwa pięćdziesiąt minut. To jest 99 zł za trzydzieści dni.
Jeśli po dwóch tygodniach uznasz, że to nie dla Ciebie, piszesz jedno zdanie na kontakt@jagodabzowy.pl i oddaję pieniądze.
Najczęstsze wątpliwości
Ile czasu potrzebuję każdego dnia?
Około pięciu minut. Każdy dzień jest tak zaprojektowany, żeby dało się go zrobić bez przestawiania całego planu dnia.
Czy muszę czytać, czy mogę słuchać?
Jak wolisz. Każdy dzień masz nagrany moim głosem i zapisany tekstem. Możesz posłuchać w samochodzie albo przeczytać wieczorem.
Czy potrzebuję instalować aplikację?
Nie. Otwierasz link w telefonie i dodajesz go do ekranu głównego jednym kliknięciem. Działa jak aplikacja, ale nie zajmuje miejsca.
Czy muszę zaczynać w poniedziałek?
Nie. Pierwsze okno otwiera się w dniu, w którym kupisz.
Co, jeśli opuszczę jeden dzień?
Nic się nie dzieje. Wracasz następnego dnia i idziesz dalej. To nie jest wyścig.
Czy mam dostęp tylko przez trzydzieści dni?
Nie. Kupujesz dostęp na zawsze i możesz wracać do materiałów także później.
Czy to zastępuje psychoterapię?
Nie. To narzędzie rozwojowe i psychoedukacyjne. Nie zastępuje diagnozy, leczenia ani psychoterapii. Jeśli zmagasz się z depresją lub zaburzeniami lękowymi, zgłoś się do specjalisty.
Za rok nie będziesz pamiętała
większości dni.
Ale to właśnie z nich składa się Twoje życie.
Za rok albo powiesz „szkoda, że nie zaczęłam wcześniej”, albo nie powiesz nic, bo nadal będzie „od jutra”. To jest cała różnica i mieści się w pięciu minutach dziennie.
Otwieram pierwsze okno · 99 zł